Wymagania materiałowe a zamówienia
Temat, który bardzo często się pojawia… Zazwyczaj przy okazji komplikacji produkcyjnych albo poważniej: awarii, katastrofy, wypadku.
Pewnie nie raz walczyłeś… a to coś nie daje się wygiąć albo spawać, a to coś pękło choć nie powinno bo przecież nigdy wcześniej nie pękało, a to coś koroduje, nie daje się frezować albo po prostu nie jest takie jakie było wcześniej, pomimo że wszelkie dokumenty mówią, że to to samo?
Tak to teraz bywa. Taki mamy klimat na materiały…
Cóż, normy sobie, wymagania materiałowe sobie, producenci – wiadomo tylko o sobie…… ale gdzie nasze czyli Wasze know-how, wymagania, warunki zamówienia?
Czy nie zastanawiałeś się nie raz jak to możliwe, że niby ten sam materiał, to samo oznaczenie, ta sama norma a jakoś nie to samo…? Albo ktoś mówi Wam, że przecież stal S355 to to samo co 18G2A…, naprawdę w to wierzysz?
Jeżeli już miałeś takie dylematy to nie jesteś sam…
Wiemy dobrze, że dostawców mało, materiałów mało a produkować trzeba. Jednak wystarczy, że właściwie sprecyzujecie jedną czy drugą cechę zgodnie wymaganą normą i już – sprawa załatwiona. Da się to zareklamować, da się to odesłać i czasami nie trzeba wiele… nawet nic nie trzeba tylko wystarczy wiedzieć co jest wymagane, co nie jest, co producent może, a co musi!
My wiemy i chętnie Ci pomożemy.
Nie musisz tego wszystkiego wiedzieć, norm jest ogrom, wymagań jeszcze więcej, pomimo że lobby producentów mocno je okroiło ale jakoś stron i dokumentów przybyło, taki to paradoks… Ale to na kolejny post… Już niedługo.